tempeh
Dookoła smaku,  ni z gruszki, ni z pietruszki

Vega, vegan go

Mając wolną chwile ślizgam się wzrokiem przez kolejne news-y . Trochę polityki, kilka ciekawostek ze świata. Dorodna dostawa rankingu covid-19 w Europie. Kilkanaście innych wiadomości – i zatrzymałem ów ślizg po tytułach i pierwszych akapitach ….


 McDonald’s włącza się do gry o wegański rynek

Niespodzianka na talerzu


Otóż rok 2021 będzie preludium dla vegaburger-ów w McDonaldzie.
Linia produktów McPlant ma być dużo szersza, niż tylko jeden burger. Znajdą się też substytuty kurczaka i kanapki śniadaniowe. Nie podano składu zamiennika mięsa, który znajdzie się w McPlant. Wiadomo jednak, że Beyond Meat jako główny składnik swoich produktów używa białka grochu.

Z pozycji wegetarianina , człowieka który już kiedyś przemyślał problem bycia miesożercą ,rozłożylem na atomy zachwostki moralne „produkcji zwierzęcej”.

Szczerze – jak przerażająco brzmi to stwierdzenie „produkcja zwierzęca”.

Ktoś mówi o produkcji nie mając na myśli kolejnego przedmiotu: cegły, samochodu, szczoteczki do zębów itd. . Ktoś mówi o produkcji cielaczka, krówki , króliczka puchatego czy baranka.


To właśnie ta ścieżka myślenia o zwierzętach jako stworzeniach które czują jak my (czy mają dusze -nie wiem ?, bo sam nie widziałem swojej) była katalizatorem mojego odchodzenia od mięsożerności.
W pierwszym etapie pozostałem przy konsumpcji ryb .

Następny krok nastąpił po około roku kiedy porzuciłem jedzenie które „kiedyś żyło”.

Cieszy mnie każdy mały objaw zmiany myślenia w kwestiach odżywiania a szczególnie w kierunku wegetarianizmu.

Ostanie lata to eksplozja mody na wegetarianizm czy bycie Vega.
Nareszcie nastał czas gdy w każdej restauracji znajdę kilka dań wegetariańskich bez wzbudzania westchnień żałości nad moim losem.

jednak to nie te wspomniane wyżej bardziej lub mniej smaczne erzace mięsa mnie fascynują. Dużo bardziej kręci mnie kuchnia narodów , które poszukiwały źródła białka od zarania dziejów.

Od lat jestem fanem smaków Wschodnich kuchni .

To krainy wypełnione zapachem przypraw, kolendry, kumin chilli i jeszcze setki innych.
Znam pewnie niewiele z nich , gdyż to sztuka kulinarna z historia kilku tysiącleci.
Nawiązuje tutaj do tak odległych regionów ze względu na znane tam od wieków białkowe erzace mięsa.
Poszukiwanie białka , jednego z głównych źródeł energii naszych komórek to problem który towarzyszy ludzkości od zarania. Pominę epokę diety paleo, czyli ludzi pierwotnych. Określenie „dieta paleo” jest ogólnikiem nieadekwatnym do ogółu warunków zamieszkiwania ówczesnych ludzi. Wiele ludów zamieszkiwało różne rejony naszego globu, rozwijały się w różnym tempie.

Ich dieta była również zróżnicowana. Trudno stawiać znak równości pomiędzy sposobem odżywianie się np.. Homo erectus w Afryce a Innuity zza kola podbiegunowego.
Neolityczna rewolucja – trochę tajemnicze określenie. Pierwsze ślady ludzkiej ingerencji w uprawy pól nauka odnajduje w XI i X w p.n.e. .
Efektywność pozyskiwania żywności stała się przyczynkiem wzrostu zaludnienia i wyksztalcenia cywilizacji Bliskiego Wschodu.  Pierwsze ślady zboża o cechach świadczących o świadomej hodowli pochodzą z południowego Lewantu i kotlin wschodnich gór Taurus z lat 8200–8000 p.n.e. Uprawiono już wtedy także rośliny strączkowe – soczewicę, wykę i groch, soje a także len[10]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_neolityczna.
Dziś ponownie odkrywamy zalety tych wysokobiałkowych roślin.
Szczególnie soja zajmuje spore miejsce w produkcji wielu baz do tworzenia potraw. To tofu, tempeh, mleko sojowe, miso, granulat sojowy są bohaterami wielu wegetariańskich i wegańskich przepisów.


I pozwolę sobie zacytować krótki pean na cześć właściwości produktów z soi:


„Produkty sojowe ze względu na niewielką zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz brak cholesterolu są pełnowTo właśnie ta ścieżka myślenia o zwierzętach jako stworzeniach które czują jak my (czy mają dusze – nie wiem ?, bo sam nie widziałem swojej) była katalizatorem mojego odchodzenia od mięsożerności.artościowym i atrakcyjnym zamiennikiem produktów pochodzenia zwierzęcego.
Włączenie produktów sojowych i tym samym znaczna redukcja ilości białka odzwierzęcego w diecie przynosi odczuwalne korzyści zdrowotne:

-pomaga obniżać poziom cholesterolu, zmniejszając ryzyko zawału serca

-stymuluje pracę układu pokarmowego

-urozmaica dietę osób uczulonych bądź źle tolerujących białko krowie i zwierzęce

-pomaga opóźniać procesy starzenia, pomaga przy menopauzie

-jest cennym źródłem białka wysoko przyswajalnego przez organizm”


https://zielonaesencja.pl/PRODUKT-TYGODNIA-Dlaczego-warto-wlaczyc-soje-i-produkty-sojowe-do-swojej-diety-blog-pol-1592900155.html

Otóż rok2021 jest preludium dla vegaburgerów, vega kiełbasek, veganugatsów i innych wynalazków zarówno w McDonald , KFC, Burger King a nawet we francuskim Quick-u znajduje się vegawrap dla potrzebujących.

Nie jest i nigdy nie było moim życiowym marzeniem żywić się w tego typu “lokalach” ale…

Dobrze , że tak się dzieje. Doceniam i z przychylną ciekawością obserwuję. Nie mam najmniejszych złudzeń aby że chwała za to zjawisko spływa na właścicieli tych korporacji. Po prostu – popyt czyni podaż.

Granulaty sojowe – owszem jest to rzecz praktyczna- jako dodatek do zup, sosów ( np. vega bolognise ). Tofu też konsumuję już od lat . Jakkolwiek ma ono tylu fanów co wrogów. Natomiast tempeh to dla mnie zupełnie inna sprawa.

Tempeh z niewiadomych przyczyn jest mniej popularne . Może po prostu w Europie mniej znane. Osobiście uważam, że ma dużo ciekawszą strukturę niż tofu i więcej walorów smakowych.

Powstało podobno na wyspie Jawa ale produkcja szybko rozprzestrzeniła się poza kuchnie indonezyjską docierając też do Europy. Aktualnie jest dostępne w prawie każdym większym supermarkecie.

Ja jadam chętnie i często w restauracjach indonezyjskich , surinamskich ale jeszcze chętniej eksperymentuję w zaciszu kuchni.

tempeh
tempeh

Niespodzianka na talerzu

Wielu z naszych gości z obawą i niepewnością ogląda zawartość półmiska wypełnionego tempeh przygotowanym na różne sposoby.

I trzeba wiedzieć , że podstawą smaku są marynaty. To ten wstępny etap gotowania tworzy efekt końcowy. W tajemniczej miksturze marynaty skrywają się nuty smaku, koloru czy nawet zapachu naszego tempeh .

Zamierzam kontynuować eksperymenty. Bawić się konstruowaniem nowych zestawień.

Moje ostatnie podejście to Tempeh w nowej sukience to Marynata w kolorze czerwonym.

Drogi czytelniku, polecam zabawę ze smakiem , eksperymenty z tempeh przygotowanym w kuchni lub na letnim grillu.

Pozdrawiam wszystkich “tempeh- zjadaczy”.

Odsłony: 171

NederlandsEnglishFrançaisPolski